123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Sobota – 08.08.15

Dziś ca­ły dzień zwie­dza­my Ma­lak­kę.

Sa­fa­ri dzień trzy­dzie­sty pier­wszy – Ma­lez­ja dzień trze­ci – Ma­lak­ka dzień dru­gi

Roz­po­czy­na­my od czę­ści hi­sto­rycz­nej. Zwie­dza­my fort i mu­zeum, w któ­rym oglą­da­my eks­po­na­ty zwią­za­ne z roz­wo­jem pań­stwo­wo­ści Ma­lez­ji. Po­tem Nat­han (nasz ma­le­zyj­ski kie­row­ca) wie­zie nas na „sta­rów­kę”. Dość dłu­go spa­ce­ru­je­my wąs­ki­mi ulicz­ka­mi prze­cho­dząc od je­dne­go waż­ne­go za­byt­ku do in­ne­go (te za­byt­ki, to głó­wnie świą­ty­nie róż­nych wy­znań):

 

 

Ulicz­ki na sta­rów­ce w Ma­lac­ce. Ma­lez­ja.

 

 

Świą­ty­nia Cheng Ho­on Teng. Ma­lac­ca. Ma­lez­ja.

 

Rep­li­ka XV-wie­czne­go por­to­we­go ko­ła wo­dne­go. Ma­lak­ka. Ma­lez­ja.

Po po­łu­dniu – już bez Nat­ha­na uda­liś­my się na wy­spę Ma­lak­ka. W za­ło­że­niach (je­szcze przed kry­zy­sem, któ­ry do­tknął az­ja­tyc­kie ty­gry­sy w ostat­nich la­tach) wy­spa mia­ła być mi­liar­do­wą in­we­sty­cją. Pół ki­lo­me­tra od sta­łe­go lą­du po­sta­no­wio­no zbu­do­wać no­we cen­trum mia­sta opie­ra­jąc się na dwóch wy­spach o po­wie­rzchniach 40 i 50 ha. Na wy­spach mia­ły po­wstać osied­la, te­re­ny re­krea­cyj­ne, dia­bel­ski młyn i in­ne miej­sca roz­ryw­ko­we. Pier­wszą (mniej­szą) wy­spę po­łą­czo­no z lą­dem mo­stem. Most ist­nie­je i prze­szliś­my po nim na wy­spę. Za­raz za mo­stem we­szliś­my w osied­la. Tak to wy­glą­da:

 

Osied­le na wy­spie Ma­lak­ka. Ma­lez­ja.

Nie­sa­mo­wi­te, sur­rea­li­stycz­ne wra­że­nia. Jak­byś­my by­li na pla­nie za­koń­czo­ne­go fil­mu, al­bo w wy­mar­łym mie­ście. Wszyst­ko wy­bu­do­wa­ne, wy­ma­lo­wa­ne, od­da­ne pod klucz i ani je­dne­go czło­wie­ka. Ciar­ki prze­szły nam po ple­cach. W ta­kiej sce­ne­rii do­szliś­my na prze­ciw­leg­ły brzeg wy­spy, gdzie wy­bu­do­wa­no tzw. „Me­czet na wo­dzie” (Straits Mos­que). Me­czet był w pla­nach za­go­spo­da­ro­wa­nia wy­spy i po­wstał ja­ko je­dna z pier­wszych in­we­sty­cji na wy­spie. Wy­glą­da dos­ko­na­le i za dnia i w no­cy. Spe­cjal­nie po­cze­ka­liś­my, aż do za­cho­du słoń­ca że­by zro­bić tam zdję­cia:

 

 

 

 

Me­czet na wo­dzie (Straits Mos­que). Wy­spa Ma­lak­ka. Ma­lez­ja.

Z wy­spy wró­ci­liś­my do cen­trum mia­sta. Tam ży­cie to­czy się na uli­cach. Mnó­stwo stra­ga­nów i je­dze­nia :-):

 

Wie­czór w cen­trum Ma­lak­ki. Ma­lez­ja.

I oczy­wi­ście nie mog­ło za­brak­nąć słyn­nych „mo­tyl­ków”. Atrak­cja po­le­ga na prze­jaż­dżce ta­kim oto we­hi­ku­łem:

 

Świe­cą­cy „mo­ty­lek” w cen­trum Ma­lak­ki. Ma­lez­ja.

a sa­ma jaz­da wy­glą­da tak:

 
Przejażdżka „motylkiem” w Malacce. Malezja.

Nie­ste­ty – desz­cz nam po­krzy­żo­wał dal­sze wie­czor­ne pla­ny i mu­sie­liś­my szyb­kim kro­kiem wró­cić do ho­te­lu.


Komentarze: skomentuj tę stronę

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo Internetowego Banku Fotografii
Logo Interpretera PostScriptu
Logo Projektora K3D