123

Uwaga! Ta wi­try­na wy­ko­rzy­stu­je pli­ki cook­ies w ce­lu umoż­li­wie­nia dzia­ła­nia nie­któ­rych fun­kcji ser­wi­su (np. zmia­ny ko­lo­ru tła, wy­glą­du in­ter­fej­su, itp.) oraz w ce­lu zli­cza­nia li­czby od­wie­dzin. Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz w Po­li­ty­ce pry­wat­no­ści. Ak­tual­nie Two­ja przeg­lą­dar­ka ma wy­łą­czo­ną ob­słu­gę pli­ków co­o­kies dla tej wi­try­ny. Ten ko­mu­ni­kat bę­dzie wy­świet­la­ny, do­pó­ki nie za­ak­cep­tu­jesz pli­ków cook­ies dla tej wi­try­ny w swo­jej przeg­lą­dar­ce. Kliknięcie ikony * (w pra­wym gór­nym na­ro­żni­ku stro­ny) ozna­cza, że ak­ce­ptu­jesz pli­ki cookies na tej stro­nie. Ro­zu­miem, ak­cep­tu­ję pli­ki cook­ies!
*
:
/
G
o
[
]
Z
U

Sobota – 15.08.15

Ostat­ni dzień wy­pra­wy. Dziś wie­czo­rem wra­ca­my do do­mu.

Sa­fa­ri dzień trzy­dzie­sty ós­my – Ma­lez­ja dzień dzie­sią­ty – Kua­la Lum­pur dzień pią­ty

W po­łu­dnie mu­si­my opu­ścić ho­tel. Ra­nek po­świę­ca­my na zro­bie­nie ostat­nich za­ku­pów na stra­ga­nach wo­kół na­sze­go ho­te­lu:

 

 

 

Uli­ca przed na­szym ho­te­lem w Kua­la Lum­pur. Ma­lez­ja.

Po opu­szcze­niu ho­te­lu spo­ty­ka­my się z Na­ta­nem i je­dzie­my na lot­nis­ko. Tam mu­si­my tro­chę po­cze­kać. Ko­ło 18 roz­po­czy­na­my od­pra­wę. Wszyst­ko idzie spra­wnie i zgo­dnie z pla­nem. Lot do kra­ju jest bar­dziej zło­żo­ny niż lot do Kua­la Lum­pur. Bę­dzie­my mie­li dwie prze­siad­ki, tj. w Do­ha i Wie­dniu. I tu jest ma­ły prob­lem, bo od­ci­nek z Wie­dnia do Ber­li­na jest ob­słu­gi­wa­ny przez in­ną li­nię niż lot do Wie­dnia i w związ­ku z tym nie do­sta­liś­my kart po­kła­do­wych, a cza­su na prze­siad­kę w Wie­dniu jest nie­wie­le (tyl­ko 40 mi­nut). O 20:50 star­tu­je­my do Do­ha. Za ok­na­mi noc. Zdjęć nie ma :-).

O 23:20 cza­su miej­sco­we­go lą­du­je­my w Do­ha. Tu pró­bu­je­my uzys­kać kar­ty po­kła­do­we z Wie­dnia do Ber­li­na, ale nic z te­go. O 2:05 star­tu­je­my do Wie­dnia. Sa­mo­lot tro­chę się opóź­nia. Spraw­dzam da­ne z kom­pu­te­ra po­kła­do­we­go i wy­glą­da na to, że w Wie­dniu nie zdą­ży­my na prze­siad­ka. Lą­du­je­my ko­ło siód­mej, a o 7:20 ma­my sa­mo­lot do Ber­li­na. Nie dob­rze. Wy­sia­da­my z sa­mo­lo­tu i co się oka­zu­je? Ktoś wy­wo­łu­je na­sze na­zwis­ka :-). Mi­ła Pa­ni cze­ka na nas z kar­ta­mi po­kła­do­wy­mi i mó­wi, ze po­pro­wa­dzi nas skró­ta­mi do bram­ki wy­lo­to­wej. Idzie­my ma­ga­zy­na­mi, taj­ny­mi skró­ta­mi, prze­jścia­mi dla per­so­ne­lu :-). I ja­ko ostat­ni za­jmu­je­my miej­sca w sa­mo­lo­cie.

O 7:20 star­tu­je­my. Jest wi­dno ro­bię ostat­nie zdję­cia na tej wy­pra­wie:

 

 

Z lo­tu do Ber­li­na.

W Ber­li­nie lą­du­je­my o cza­sie (8:35) i spo­koj­nie wsia­da­my do cze­ka­ją­ce­go na nas bu­sa. Te­raz już tyl­ko trzy go­dzi­ny i bę­dzie­my w do­mu :-). Do usły­sze­nia za rok.


Komentarze: skomentuj tę stronę

Serwisy 3n

Logo Kombi
Logo Wirtualnej Galerii
Logo Internetowego Banku Fotografii
Logo Interpretera PostScriptu
Logo Projektora K3D